wtorek, 15 maja 2012
Anka Samków

Zawsze szalenie mi się podobały takie fotografie, zawsze takie chciałam robić... Brakuje mi chyba jednak śmiałości do zaczepiania ludzi na ulicy, a na pewno brakuje mi takiej techniki. Autorka robi zdjęcia świetne technicznie, co więcej - o niepowtarzalnym klimacie. 

Znowu nie mogę zdjęć zamieścić na blogu, odsyłam jednak do jednej z galerii Autorki:) Mnie najbardziej ujęły zdjęcia portretowe, w czarno-białej kolorystyce (udowadniają mi, że fotografia B&W jest jedyna w swoim rodzaju!), jednak zachęcam do przejrzenia wszystkich galerii, ponieważ robią równie wielkie wrażenie:)

sobota, 12 maja 2012
Vintage na życzenie:)

Ale się zaległości narobiło... Mimo tego, że zdjęć w aparacie pełno, jakoś ostatnio nie było ani czasu, ani weny na tworzenie notek...

Teraz chyba nadszedł właściwy moment, aby te zaległości nadrobić;)

Jakiś czas temu wybrałam się wraz z moim gościem na wycieczkę za miasto, a że gość fotogeniczny, pogoda piękna i okolica niezwykła - po prostu nie mogłam nie zabrać aparatu;) Efektem są lekko jesienne i trochę melancholijne zdjęcia - czyli takie, jakie lubię najbardziej. Gość zażyczył sobie stylu vintage, przerobiłam więc troszkę fotografie w PS. Niestety, blog postanowił utrudnić mi sprawę i uparcie obniża jakość zdjęcia... Mam nadzieję, że nie jest tak najgorzej;)

22:48, ognjenka
Link Komentarze (1) »
czwartek, 19 kwietnia 2012
Wygrzebane w sieci

Zdziwiło mnie, że istnieją dwie tak podobne do siebie fotografie dwóch, bądź co bądź, znanych miast. Ale co tam, obie są cudne;)

Które Wam się bardziej podoba?:)

niedziela, 15 kwietnia 2012
Zapach wiosny

wtorek, 03 kwietnia 2012
Świątecznie

Przygotowania do Świąt idą pełną parą, a ja znalazłam chwilkę, żeby wreszcie zamieścić jakieś wiosenne zdjęcie. W tym roku jeszcze jakoś nie miałam okazji wyjść do ogrodu z aparatem - niespecjalnie jest tam co fotografować - przedstawiam Wam zatem zdjęcia zeszłoroczne. Krokusy zawsze spędzały mi sen z powiek, trudno bowiem było korzystnie uchwycić ich kolor, odpowiednio umieścić je w kadrze czy po prostu ładnie pokazać pośród szarego jeszcze otoczenia... W zeszłym roku się udało, krokusy zostały odczarowane:) Nie jest to może szczyt moich marzeń, ale chyba szczerze mogę powiedzieć, że jestem zadowolona.

W ostatnich dniach miałam parę okazji do fotografowania, a zdjęcia okazały się całkiem niezłe, także w najbliższym czasie na pewno zaprezentuję na blogu efekty moich wojaży.

Tymczasem - Wesołego Alleluja! :)


środa, 28 marca 2012
Poznań

Od jakiegoś czasu miałam marzenie, żeby pojechać do Poznania. No, może "marzenie" to zbyt duże słowo, w każdym razie zawsze chciałam odwiedzić to miasto. Tak się złożyło, że pewne sprawy, nazwijmy je zawodowymi, rzuciły mnie właśnie tam. Niestety, 4-godzinna podróż w jedną stronę uniemożliwiła mi spokojne obejście miasta (miałam możliwość odbycia tylko jednodniowej "wycieczki"...), udało się jednak zobaczyć najważniejsze miejsca w centrum. Nie byłabym sobą, gdybym nie zabrała aparatu:) Nie będę się tutaj wcielała w przewodnik turystyczny (z żalem muszę też przyznać, że tym razem sama go nawet nie przejrzałam), napiszę jedynie, że Poznań to piękne miasto - pełne zabytków i bardzo monumentalne, z chęcią też odwiedzę je ponownie:)

 

 

 

 

czwartek, 22 marca 2012
Rok!

Hmm, troszkę się spóźniłam;), ale kilka dni temu minął dokładnie rok od momentu, w którym zdecydowałam się założyć bloga i zamieściłam swój pierwszy wpis:)

Wiadomo - blog dużo zmienił w moim życiu, to standardowe słowa w takiej sytuacji;) Jednak z całą pewnością mogę również powiedzieć, że nauczył mnie on systematyczności w zamieszczaniu notek i jeszcze bardziej wytrwałego fotografowania. Dzięki niemu udało mi się też postawić sobie nowe cele na mojej fotograficznej drodze, a nawet kilka z nich zrealizować:) 

Zdaję sobie sprawę z tego, że osób czytających mojego bloga nie jest dużo, niemniej jednak wszystkim bardzo dziękuję za poświęcany czas i zamieszczane komentarze:) Miejmy nadzieję, że nadal będę miała pomysły na tworzenie nowych wpisów i nigdy nie zabraknie mi w tym wytrwałości:)

14:09, ognjenka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 marca 2012
Photoshop

Zdecydowanie mogę powiedzieć, że nie jestem zwolenniczką przerabiania zdjęć. Fotografia to w końcu pewien sposób odzwierciedlania otaczającej nasz rzeczywistości, nie zaś kreowanie wymyślonego świata. Nie będę jednak ukrywać, że czasem zdarza mi się coś niecoś poprawić na zdjęciu. Poprawić, nie przerobić. Taka poprawka najczęściej dotyczy ostrości, kolorów czy pozbycia się z kadru niechcianych elementów jak np. kurz czy owady. Zawsze staram się jednak, by zanadto nie zmienić świata przedstawionego na zdjęciu.

Muszę przyznać, że w dobie internetu i wszechobecnego programu graficznego o nazwie Photoshop trudno nie pozostać w tyle, zaś przy niewielkiej jego pomocy można uzyskać niesamowite efekty i wydobyć to "coś" ze zdjęcia wcześniej uznanego za nieudane.

Zafascynowana niezwykłym klimatem zdjęć vintage czy też stylizowanych na retro, postanowiłam dociec, w jaki sposób ich autorzy "photoshopują" swoje dzieła. Bo to, że "photoshopują" - nie ulega wątpliwości. Okazało się, że nie jest to wcale zabieg trudny, ani mocno inwazyjny. Po krótkim zastanowieniu (i długich ćwiczeniach!) doszłam do wniosku, że taka ingerencja w wykonane fotografie jest u mnie dopuszczalna. Co więcej - pozwala ona uzyskać tak ostatnio przeze mnie pożądany efekt wypłowiałego, zgaszonego koloru. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak zabrać się do pracy i poszukiwania odpowiedniego materiału;) (ostatnio zamieszczone zdjęcia to pierwsze próby podjęcia tematu, jednak ciągle czekam na naprawdę zadowalające efekty!) A tymczasem - fotografie znalezione na ulubionym chyba ostatnio portalu:), przedstawiające właśnie inspirujący mnie efekt.

środa, 07 marca 2012
piątek, 02 marca 2012
Koty Bałkanów

Koty to niezwykłe zwierzęta. Bardzo nieprzewidywalne, a przy tym niesamowicie inteligentne i urocze (choć oczywiście posiadają i wady). Na ich temat mogłabym mówić i pisać bez końca:) Do stworzenia tego postu zainspirował mnie jednak przypadający kilkanaście dni temu Dzień Kota. Jako zagorzała wielbicielka (i właścicielka!) nie mogę bowiem przejść obok kotów obojętnie i nie zachęcić ich do głaskania;) Czasem też sprawy układają się tak pomyślnie, że akurat mam przy sobie aparat - trochę więc tych kocich zdjęć już powstało;)

Co ciekawe, większość fotografii tego typu została zrobiona na Bałkanach. Oczywiście, wpływ na to miało wiele czynników, jak chociażby fakt, że odkąd mam lepszy aparat, fotografuję wszystko, co tylko się da;) Muszę jednak przyznać, że w pewnym momencie naprawdę zaczęłam się zastanawiać, czy bałkańskie koty są jakieś niezwykłe. Otóż - w mojej teorii - są:) W trakcie moich wypraw nigdy nie spotkałam kota, który nie zdecydowałby się do mnie podejść, ba, trafiały się nawet takie, które po 5 sekundach znajomości pakowały mi się na kolana:) Oczywiście, pewnie i w Polsce są takie koty, ja jednak chyba wolę wierzyć, że właśnie te bałkańskie czymś się wyróżniają;) Niestety, ilość spotkań przewyższa znacznie liczbę (i jakość) posiadanych zdjęć, dlatego nie mogę pokazać Wam chociażby pięknych, dużych oczu kota spotkanego w Dubrowniku (tam w ogóle jest sporo kotów!), który w poszukiwaniu suchego miejsca uciął sobie drzemkę na moich kolanach. Ale pozostali koci bohaterowie - poniżej.

Który podoba Wam się najbardziej?:)

Kot mostarski

Kot šibenicki 



Kot dubrownicki

Kot šibenicki II

Tagi: bałkany koty
19:46, ognjenka
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6